Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlinevelka blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: DOM W AKANTACH 2
577 odwiedzin | wpisów: 6, komentarzy: 10, obserwuje: 4

Projekt

autor: velka blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Będe tu coraz rzadziej 🙁 jest projekt, mapka sie robi, potem adaptacja terenu i chyba ew zakup materiałów i na ten rok zapewne wszystko 😐 pogoda nie sprzyja kompletnie niczemu... 

Ostatnio z załatwionych rzeczy to:

Geodeta- szukałam, dzwoniłam, aż wydzwoniłam fajna cenke u nas ceny wachaja sie od 600 do 750zł z takimi cenami się spotkałam a o kosztach jakie ja poniosłam napiszę kiedy indziej gdy już bedzie koniec pracy geodety 😉 zobaczymy czy bedzie godny polecenia.

Projekt, dom w akantach 2 znaleziony w archon, cena katalogowa to 2440zł zobaczymy czy uda sie zejsc odrobine z ceny. 

Wiecie... wybrać projekt to istna udręka na początku jest łatwo co 2 jest piękny i już siebie w nim widzę... dopiero gdy masz przed sobą zagospodarowanie przestrzenne zaczynaja sie schody ..

Projektów ze ściana kolankowa 90cm... jak kot napłakał... a że nie chce płacić dodtkowo za zmiane całej konstrukcji dachu bo wiekszość projektów ze ścianą kolankową 1.20 tak +/- ale 90... zapomij, więc szukałam szukałam i znalazłam... Jedyna zmiana to usunięcie balkonu-100zł.

Przyszła decyzja z energi, pozytywna. Krok do przodu.

Jak u Was z kosztami? 

Ile razy zmienialiście projekt?

Może ktoś jest na podobnym etapie i podzieli się uwagami? 😉


Komentarze (4)
autor:naszastodola2017  dodano: 2 miesiące temu
Witam. Może warto pomyśleć o indywidualnym:) my tak zrobilismy, znalezlismy najbardziej nam odpowiadajacy pokazalismy architektowi i na podstawie takiego stwprzylismy swoj wlasny. Koszty suma sumarum podobne :) pozdrawiam
autor:wenaplus  dodano: 2 miesiące temu
My mieliśmy wybrany projekt, zmieniliśmy pod niego Warunki Zabudowy ale ostatecznie wybraliśmy inny projekt. Nie sugerowałabym się projektami, które idealnie odpowiadają warunkom zagospodarowania. Lepiej teraz dopłacić kilkaset złotych na adaptację (lub indywidualny projekt) ale za to wybrać projekt szyty na miarę. W perspektywie budowy taka kwota się zgubi a z kompromisami trzeba potem żyć latami.
autor:naszpoliklet  dodano: 2 miesiące temu
my zmienialiśmy projekt kilka razy... a potem w samym projekcie w sumie 3 zmiany - dwie drobne (zmiana rozmiarów okien i obrócenie komina) i jedna duża :)

A koszty.... hmmm.... od kiedy zaczęliśmy załatwiać budowę z dnia na dzień jest ich więcej ;) tak to już jest na budowie ;)
autor:naszfamiliaris  dodano: 2 miesiące temu
My to już mamy za sobą. Szczęśliwie dobrnęliśmy do końca i od 3 miesięcy mieszkamy we własnym domu. To co piszesz to takie "choroby wieku dziecięcego". Chyba większość grzebała się w setkach projektów i gdy w końcu znalazł się ten ostateczny, to dokonywano w nim jakichś zmian. Potem były poprawki, a w nich jeszcze korekty. A po zamieszkaniu widzę, że chociaż wszystko jest bardzo przemyślane i przeanalizowane, to codzienne użytkowanie budynku weryfikuje to co wybudowaliśmy i w kilku kwestiach jeszcze można by było dom udoskonalić. Normalka...

Co do kosztów to moja dobra rada. Do kwoty powstałej w wyniku licznych analiz rynku materiałów i usług budowlanych, po uwzględnieniu wycen hurtowni i firm budowlanych, dodajcie sobie 15-20%, z naciskiem na 20%. Kosztorys, który stworzyłem na potrzeby kredytu, a który rzeczoznawca z ramienia banku określił jako bardzo skrupulatny, okazał się być zaniżonym do rzeczywistych wydatków. A skąd się to wzięło? Po pierwsze w trakcie budowy pojawiają się nowe pomysły, aby je wdrożyć to trzeba za nie zapłacić. Po drugie, w kosztorysie myślimy o rzeczach, jakby to powiedzieć, strategicznych, tzn. o pustakach, o dachówce, o kubikach betonu... a kto myśli o "tonach" gwoździ, a kto myśli o różnych klejach, taśmach, foliach, piankach, śrubkach, gipsach i milionie innych rzeczy? No właśnie, a to kosztuje znaczne pieniążki. Po trzecie ceny materiałów i usług nieustannie się zmieniają, zazwyczaj w kierunku dla nas niekorzystnym, tak że jak ktoś ma budowę rozplanowaną na dłuższy czas, to musi i to wziąć pod uwagę. Po czwarte, prawie zawsze zdarzają się jakieś nieoczekiwane okoliczności, np. w moim przypadku dokonaliśmy odwiertów geotechnicznych i okazało się, że jakość gruntu nie pozwala na zwykłe ławy, które były przewidziane w kosztorysie, i trzeba było zainwestować sporo więcej kasy w mocno zbrojoną płytę fundamentową.

Poza tym budowa to fantastyczna przygoda, którą warto przeżyć. Jak przyjdą chwile zniechęcenia i znużenia, jak pojawią się kłopoty z wykonawcami, gdy pogoda będzie mało przyjemna i gdy... Warto wszystkie te trudności pokonać, bo nagroda jest sowita - mieszkanie we własnym, ukochanym domu. Trzymajcie się!
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:37286
Liczba wpisów:196170
Liczba komentarzy:833433
Liczba zdjęć:715827
Użytkownicy online:690
Pow. użytkowa: 104.3 m²
Pow. użytkowa: 81.3 m²
Pow. użytkowa: 143.8 m²
Pow. użytkowa: 86.6 m²